Trzy dni na wysokim drzewie, dwie próby ratunkowe i szczęśliwy finał. Strażacy ochotnicy z Zabiela Wielkiego ruszyli na pomoc kotu, który znalazł się w poważnych tarapatach. Pierwsza próba ratunku zakończyła się niepowodzeniem. Przestraszone zwierzę nie pozwoliło się uratować, wspięło się jeszcze wyżej. Dopiero następnego dnia udało się bezpiecznie sprowadzić czworonoga na ziemię.
Kot wdrapał się na wysokie drzewo, ale zejście okazało się dla niego znacznie trudniejsze. Zwierzę utknęło na wysokości, z której nie potrafiło samodzielnie wrócić na ziemię. Mijały kolejne godziny, a sytuacja nie ulegała zmianie. Ostatecznie, po dwóch dniach, o pomoc poproszono strażaków ochotników z OSP Zabiele Wielkie.
Pierwsza próba ratunku. Kot uciekł jeszcze wyżej!
W poniedziałek, 19 października, po godz. 16:00 strażacy przystąpili do akcji ratunkowej. Na miejscu rozstawili drabinę i podjęli próbę dotarcia do uwięzionego na drzewie zwierzęcia.
Jednak kot najwyraźniej nie zrozumiał dobrych intencji swoich wybawców. Widok zbliżających się ratowników tak go przestraszył, że zamiast pozwolić sobie pomóc, wspiął się jeszcze wyżej!
Sytuacja stawała się coraz trudniejsza. Zapadający zmrok, opady deszczu oraz wysokość, na jakiej znajdowało się zwierzę, sprawiły, że dalsze działania wiązałyby się ze zbyt dużym ryzykiem dla strażaków. Podjęto więc decyzję o przerwaniu akcji i wznowieniu jej następnego dnia.
Szczęśliwy finał akcji strażaków z OSP Zabiele Wielkie
We wtorek, 20 października, w godzinach porannych strażacy ochotnicy ponownie pojawili się na miejscu. Tym razem akcja przebiegła znacznie sprawniej.
Ratownikom udało się bezpiecznie dotrzeć do kota i sprowadzić go na ziemię. Po trzech dniach spędzonych na drzewie zwierzę wreszcie znalazło się w bezpiecznym miejscu i zostało przekazane właścicielom.
Cała historia zakończyła się szczęśliwie dzięki cierpliwości i zaangażowaniu druhów z OSP Zabiele Wielkie. Choć pierwsza próba ratunku przyniosła nieoczekiwany zwrot akcji, strażacy nie zrezygnowali z pomocy czworonogowi.
Wasze opinie
STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
~123, 13:28 21-10-2026, 84%
mój zszedł po tygodniu
~Dora, 14:03 21-10-2026, 63%
Nie mogłabym spokojnie zasnąć gdyby mój kot był na drzewie. Jest zimno
~Barbara, 14:13 21-10-2026, 86%
Wielkie uznanie i chwała Panom strażakom za ich trud i wrażliwe serca.
~Obiektywny, 14:20 21-10-2026, 39%
Pytanie , czyj był kot , jaką cena 2 wyjazdów do kota i w końcu kto zapłacił za akcję strażaków
~Obywatel, 14:27 21-10-2026, 82%
@~Obiektywny
Wyobraź sobie krety...nie że to dla strażaków świetna okazja do ćwiczeń. A co najważniejsze dużo bardziej realistyczna niż ćwiczenia wymyślane.
~Gość, 14:28 21-10-2026, 30%
Właściciel powinien otrzymać mandat z art. 77kw.
~A niby za co, 14:40 21-10-2026, 72%
@~Gość
Ucieczkę kota na drzewo traktowana jest jako nieszczęśliwy wypadek, chyba że właściciel wykazuje rażące niedbalstwo. A Straż Pożarna jest powołana do niesienia pomocy w sytuacjach kryzysowych, w tym do ratowania zwierząt, a ich interwencje są bezpłatne.
~zart-now, 15:28 21-10-2026, 100%
@~Gość
trzymac na drzewie
~Zbychu, 02:13 24-10-2026, -
@~Gość
Strażacy traktują ratowanie zwierząt, jako dobrą okazje do ćwiczeń w terenie na żywym organiźmie. I dziwne by było gdyby właściciele zwierząt za to płacili. Lepie żeby strażacy ćwiczyli różne metody ratownicze na zwierzętach niż ludziach, taka jest moja skromna opinia. I tym mocniej popieram ratowanie zwierząt, niech chłopaki ćwiczą na nich swoje umiejętności
~Ochódzki, 16:45 21-10-2026, 84%
„Przecież to jest kot – zawsze ci wejdzie na drzewo!!!”
• „To... Można ściąć drzewo... Taką mam koncepcję!”
~zart -now, 17:36 21-10-2026, 50%
@~Ochódzki
na ogon spada krecac glowa
~Drwal, 18:14 21-10-2026, 50%
Mogli ściąć drzewo. Chwila i kot na ziemi 😁
~the bill, 19:02 21-10-2026, 40%
Sam by zszedł jakby zgłodniał
~Wewór, 08:21 22-10-2026, -
Niekąńcząca się historia.-Kot wlazł na dżewo i nie potrafił zejść. Kiedy to się skończy? Bo kot ma tak zbudowane łapy że potrafi łatwo wejść ale zejście już nie jest takie proste. Wewórka ma odwracane stawy i przy zejściu obraca se nogi bo jej stawy na to pozwalają.
Serwis eostroleka.life nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.