eostroleka.life
Polska,

Robert Winnicki: „Policja chciała zmasakrować Marsz Niepodległości”

REKLAMA
zdjecie 9747
zdjecie 9747
Robert Winnicki (fot. eostroleka.life) Robert Winnicki (fot. eostroleka.life)
REKLAMA
Z Robertem Winnickim, prezesem Młodzieży Wszechpolskiej rozmawia Anna Wiejak z Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

To, co stało się podczas Marszu Niepodległości, to była ewidentna prowokacja policyjna - macie już tą wiedzę. Co z tą wiedzą zrobicie?

- Gromadzimy wszelkie dowody, wszelkie zdjęcia, nagrania, relacje bezpośrednich świadków. W momencie, kiedy nasza służba prawna, czyli zespół adwokatów, że tak powiem „obrobi to”, wtedy będziemy kierować sprawę, czy to do sądu, do prokuratury, do odpowiednich ministerstw. Będziemy podejmować wszelkie możliwe kroki prawne, żeby winni tego skandalu zostali ukarani.

Byłam w tej grupie, która została odcięta przez policję i po rozstawieniu policjantów odniosłam wrażenie, że oni byli przygotowani na to, żeby, mówiąc kolokwialnie, zmasakrować tych ludzi.
 
- Jest jeszcze jeden element, o którym nie powiedzieliśmy na dzisiejszym zgromadzeniu (poniedziałkowej pikiecie przed gmachem stołecznej komendy policji - przyp. red.), element taki, że organizatorzy byli naciskani w czasie, kiedy trwały te niepokoje, kilkanaście razy, żeby rozwiązać to zgromadzenie. Do czego by to doprowadziło, rozwiązanie zgromadzenia? Doprowadziłoby to do tego, że kilkadziesiąt tysięcy ludzi w centrum Warszawy stałoby się nielegalnym zgromadzeniem i wtedy, jak sądzę, dopiero policja pokazałaby, co potrafi. Sądzę, że taki właśnie był plan: najpierw rozdzielić Marsz Niepodległości na kilka części, poszatkować, co im się częściowo na niespełna godzinę udało, a następnie te porozbijane grupy zmasakrować. Taką pokazówkę w PRLowskim stylu urządzić. Na szczęście, dzięki temu, że prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości nie rozwiązał zgromadzenia, nie ugiął się, dzięki temu, że rzecznik ONR Marian Kowalski ze strażą Marszu Niepodległości sytuację opanował, Marsz Niepodległości zakończył się sukcesem, doszedł do celu.

I dzięki temu, że uczestniczący w Marszu ludzie w zdecydowanej większości nie dali się sprowokować...
 
- W przygniatającej większości oczywiście uczestnicy Marszu nie dali się sprowokować, co też jest ważne, i chwała im za to, bo dzięki temu nie doszło do tragedii, którą władza nam szykowała.


[źródło: Prawy.pl / Wywiad ukazał się także na stronie Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy]
zdjecie 9747
Kalendarz imprez
wrzesień 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 31 dk1 dk2 dk3 dk4 dk5 dk6
dk7 dk8 dk9 dk10 dk11 dk12 dk13
dk14 dk15 dk16 dk17  18 dk19 dk20
 21  22  23  24  25 dk26 dk27
 28  29  30  1  2  3  4
×