Mieszkańcy Ostrołęki od pewnego czasu zauważają, że tempo prac przy ulicy Stacha Konwy - stanowiącej wylot z miasta w kierunku Olsztyna - wyraźnie spadło. Jak wyjaśnia prezydent Ostrołęki Paweł Niewiadomski, powodem opóźnień są nieoczekiwane komplikacje związane z infrastrukturą podziemną, ukrytą pod jezdnią.
Miesiąc temu prezydent Ostrołęki Paweł Niewiadomski ogłaszał w comiesięcznym raporcie inwestycyjnym, że postęp prac przy rozbudowie ulicy Stacha Konwy sięgnął 33 procent. W nowym raporcie, sierpniowym, ta inwestycja już się nie znalazła, a mieszkańcy zauważyli, że w ostatnim czasie na budowie dzieje się mniej.
Okazało się, że w trakcie realizacji inwestycji ujawniono, iż rzeczywisty układ sieci podziemnych w tym miejscu odbiega od tego, co wynikało z posiadanej dokumentacji. Infrastruktura znajduje się w innych miejscach niż zakładano na etapie projektowania, przez co pozostaje w kolizji z dokumentacją projektową nowej ulicy.
Rozwiązanie tego problemu nie jest proste. Jak podkreślił prezydent Niewiadomski, przełożenie kolidujących odcinków sieci wymaga uzgodnień z ich gestorami. Taki proces jest, niestety, czasochłonny i wymaga uzyskania wielu formalnych zgód.
W związku z zaistniałą sytuacją miasto oczekuje obecnie na oficjalne pismo ze strony wykonawcy inwestycji, dotyczące wydłużenia terminu realizacji zadania. Dopiero po jego otrzymaniu możliwe będzie ustalenie nowego, realnego harmonogramu zakończenia prac na ulicy Stacha Konwy.




![Kolejny samochód w pułapce na ul. Stacha Konwy! [FOTO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/rondo.png)




1
7