Podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej Komisji Polityki Senioralnej głos zabrał poseł ziemi ostrołęckiej Marcin Grabowski, który zwrócił uwagę na brak wystarczającego miejsca poświęconego kwestiom służby zdrowia w przedstawionym komisji sprawozdaniu.
Poseł zaznaczył, że w obszernym dokumencie zabrakło mu szerszego omówienia dostępności opieki medycznej dla seniorów, mimo że – jak przypomniał – liczba seniorów w Polsce przekroczyła już 10 milionów.
– Dzisiaj widzimy, co się dzieje, jaka jest dostępność, jakie są oczekiwania społeczeństwa. Dziesięć milionów seniorów przekroczyliśmy. I dzisiaj tutaj musi być więcej opisane, co się dzieje w służbie zdrowia, moim zdaniem, bo tu tego mi zabrakło – mówił Grabowski.
Sygnały od mieszkańców
Poseł podkreślił, że problemy z dostępnością do lekarzy specjalistów to temat, z którym regularnie spotyka się podczas bezpośrednich rozmów z mieszkańcami swojego okręgu.
– Mam cztery biura poselskie, spotykam się z seniorami, wiele spotkań, ostatnio nawet będąc na targowiskach, gdzie staram się dwa razy do roku być i systematycznie rozmawiać z mieszkańcami w różnych częściach swojego okręgu. I każdy podchodzi – z reguły to są seniorzy – i mówi: „Panie pośle, do lekarza mamy problem z dostępnością” – relacjonował poseł.
Grabowski odniósł się także do zaprezentowanych w sprawozdaniu... warsztatów kulinarnych dla seniorów, oceniając, że priorytety powinny zostać przesunięte.
– Warsztaty kulinarne mogą poczekać. Warsztaty kulinarne – my seniorów nie musimy uczyć gotować, bo oni świetnie gotują, więc oni sobie poradzą. Myślę, że środki można przeznaczyć, można jakoś inaczej to rozegrać. A służba zdrowia wymaga tego dofinansowania i wymaga tego, żeby zorganizować dla tych osób starszych tę opiekę – mówił poseł.
Przykład pacjenta po udarze
Na potwierdzenie skali problemu poseł przywołał konkretny przypadek jednego ze swoich wyborców.
– Pacjent, który wyszedł po udarze ze szpitala, powiedział mi: „Panie pośle, ja dostałem możliwość rehabilitacji za rok”. Za rok! Ten człowiek po sześćdziesiątym piątym roku życia dostaje udaru, idzie do szpitala, dzięki Bogu został jakoś odratowany, przeżył, i po dwóch tygodniach zostaje zabrany ze szpitala do domu. Gdyby ten pacjent nie miał środków finansowych, żeby sam sobie prywatnie wynająć opiekuna, rehabilitanta, pielęgniarkę – a ma sprawną żonę, bo trochę znam sytuację tego człowieka – to ja się pytam, dokąd my zmierzamy – mówił z niepokojem Grabowski.
Na zakończenie swojego wystąpienia poseł zaapelował o przekazywanie przez odpowiednie instytucje rzetelnych danych statystycznych dotyczących czasu oczekiwania na wizyty u specjalistów.
– Prosiłbym o dane z całej Polski, z województw – jaki jest czas oczekiwania do specjalisty na przestrzeni ostatnich dwóch, trzech, czterech lat. Czy to się pogłębiło, czy na przykład ten czas oczekiwania zwiększył się dwukrotnie? To jest klucz do wszystkiego, żeby wiedzieć, na czym bazujemy i z czym się mierzymy – podsumował Marcin Grabowski.
Poseł podkreślił, że problem dostępności do lekarzy specjalistów, w tym m.in. kardiologów i ortopedów, dotyka seniorów w całym kraju, a czas w ich przypadku ma szczególne znaczenie.










1
7
14