eostroleka.life
Ostrołęka, O TYM SIĘ MÓWI

Oszukał 94-latkę metodą „na wnuczka". Jest wyrok sądu

REKLAMA
zdjecie 2098
zdjecie 2098
REKLAMA
Posłuchaj

Sąd Rejonowy w Ostrołęce skazał mężczyznę, który wcielił się w rolę „zaufanego adwokata" i odebrał od 94-letniej mieszkanki Ostrołęki 30 tysięcy złotych. Kamil C. przyznał się do oszustwa i dobrowolnie poddał karze. Usłyszał wyrok dwóch lat więzienia oraz musi zwrócić pokrzywdzonej całą kwotę.

Do przestępstwa doszło 19 stycznia 2026 roku. Jak przypomina prokuratura, do mieszkającej w Ostrołęce 94-letniej kobiety zadzwoniła kobieta podająca się za jej synową. Poinformowała, że syn pokrzywdzonej spowodował wypadek - miał potrącić na przejściu dla pieszych kobietę w ciąży.

Rozmówczyni uspokoiła seniorkę, że nikomu nic się nie stało, ale jej syn potrzebuje dużej sumy pieniędzy na tzw. kaucję. Poprosiła o przekazanie takiej kwoty, jaką starsza pani jest w stanie zebrać, dodając, że drugi z synów wpłacił już swoją część. Kobieta zapewniła, że po pieniądze przyjedzie „dobrze znany adwokat".

Tego samego dnia 94-latka przekazała 30 tysięcy złotych nieznanemu jej, zamaskowanemu mężczyźnie. Tym mężczyzną był Kamil C.

Po wyjściu rzekomego adwokata pokrzywdzona zadzwoniła do swojej prawdziwej synowej, informując ją, że przekazała pieniądze dla syna. Ta skontaktowała się z drugim synem seniorki, by ustalić, o jakich środkach mowa. Dopiero wtedy syn uświadomił matkę, że padła ofiarą oszustwa.

Kolejne próby w Białymstoku i Ełku

Na tym jednak sprawa się nie skończyła. W kolejnych dniach — 20, 21 i 22 stycznia 2026 roku — do przestępstw o podobnym schemacie doszło na terenie Białegostoku i Ełku.

Do trzech kobiet dzwoniły nieustalone osoby, podając się za funkcjonariuszy policji lub członków rodziny. Informowały, że synowie lub wnukowie brali udział w wypadku drogowym, którego skutkiem były poważne obrażenia innych osób. Aby zapobiec aresztowaniu bliskich, konieczne miało być wpłacenie pieniędzy tytułem poręczenia majątkowego. Pokrzywdzone miały przekazać maksymalną możliwą kwotę, a nawet biżuterię - po odbiór miał stawić się „zaufany adwokat".

W ten sposób usiłowano wyłudzić łącznie 42 tysiące złotych. Na szczęście, dzięki postawie samych pokrzywdzonych - w tym reakcji sąsiadów jednej z nich - do przekazania pieniędzy i biżuterii nie doszło.

Rola Kamila C. w całym procederze polegała na odbieraniu pieniędzy od pokrzywdzonych, a następnie przekazywaniu ich kolejnym osobom. To on wcielał się w rolę „zaufanego adwokata".

Przyznał się i dobrowolnie poddał karze

Na rozprawie 8 lipca przed Sądem Rejonowym w Ostrołęce oskarżony przyznał się do winy.

- Złożył też wniosek o dobrowolne poddanie się karze i wydanie wyroku skazującego. Prokurator wyraził zgodę na wymierzenie wnioskowanej kary - przekazuje prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Sąd wymierzył oskarżonemu karę 2 lat pozbawienia wolności, zaliczając na jej poczet okres rzeczywistego pozbawienia wolności. Orzekł również obowiązek naprawienia szkody na rzecz pokrzywdzonej poprzez zapłatę kwoty 30 tysięcy złotych.

Ponadto sąd zdecydował o podaniu wyroku do publicznej wiadomości - orzeczenie ma zostać opublikowane w Urzędzie Miasta w Nowym Dworze Mazowieckim przez okres trzech miesięcy. Orzeczono także przepadek dowodów rzeczowych służących do popełnienia przestępstwa, czyli telefonów komórkowych i kart SIM. Skazany został również obciążony kosztami i opłatą.

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
Komentarze po 7 dniach są czyszczone.
zdjecie 2098
Kalendarz imprez
lipiec 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 29  30 dk1 dk2 dk3 dk4 dk5
 6 dk7 dk8 dk9 dk10 dk11 dk12
 13 dk14 dk15 dk16 dk17 dk18 dk19
dk20 dk21 dk22 dk23 dk24 dk25 dk26
 27 dk28 dk29 dk30 dk31  1  2
×