eostroleka.life
Powiat ostrołecki,

Goworowo ma problem! Żar leje się z nieba, a woda „na godziny"

REKLAMA
zdjecie 2098
zdjecie 2098
REKLAMA
Posłuchaj

W gminie Goworowo trwają problemy z dostawą wody. W szczycie fali upałów mieszkańcy skarżą się na brak wody, a wójt apeluje o jej oszczędzanie i tłumaczy sytuację rekordowym zapotrzebowaniem. Mieszkańcy pytają też o coś innego: dlaczego powtarza się ten sam scenariusz?

26 czerwca, wyprzedzając zapowiadaną falę gorąca, wójt gminy Goworowo Piotr Kosiorek zaapelował do mieszkańców o oszczędzanie wody. W komunikacie prosił, by nie używać wody z sieci publicznej do podlewania trawy, ogródków, upraw czy mycia samochodów, a także o „racjonalne i oszczędne gospodarowanie wodą" i wyrozumiałość wobec zaistniałych trudności.

Apel nie wystarczył. W kolejnych dniach, gdy temperatury poszybowały w górę, część gminy została bez wody - a skutki w takim upale były dla mieszkańców dotkliwe.

Do redakcji eOstrołęki napisała w niedzielę jedna z mieszkanek, opisując skalę problemu. Jak relacjonuje, częste przerwy w dostawie wody zdarzają się od wielu lat. „Jest to niedopuszczalne, żeby w upały ludziom wodę wyłączać na terenie całej gminy" - podkreśla.

Mieszkańcy: ten sam problem co roku

Pod publikacjami i w mediach społecznościowych pojawiło się wiele podobnych głosów. Powtarza się w nich nie tylko skarga na same przerwy, ale i zarzut, że problem jest cykliczny i nierozwiązywany.

Pan Tomasz zwrócił uwagę na kontrast z sąsiednią gminą i zaapelował do radnych: pytał, jak to możliwe, że w Goworowie problemy pojawiają się „co drugi dzień", choć lato dopiero się zaczęło. Poprosił też o więcej badań wody, bo - jak twierdzi - ma ona „obcy zapach". Pani Ewa pisała, że przerwy w dostawie zdarzają się dość często, „a później leci brudna z piachem".

Najostrzej zabrzmiał głos pana Michała: „Który to już rok z rzędu brakuje wody, kiedy tylko przyjdzie parę dni cieplejszych. Potrafią tylko apelować do mieszkańców, żeby trawy nie podlewać. A jakaś inwestycja, żeby temu zapobiec?". Jak podkreślił, to już kolejny rok z tym samym scenariuszem.

Wyjaśnienia wójta: „niespotykane zapotrzebowanie na wodę"

W sobotę przed godziną 22:00 wójt wydał obszerny komunikat, w którym tłumaczył przyczyny kryzysu. Pisał o trudnej sytuacji na wszystkich Stacjach Uzdatniania Wody, związanej z „niespotykanym zapotrzebowaniem na wodę", i po raz kolejny apelował o niewykorzystywanie jej do celów innych niż socjalno-bytowe - w szczególności o czasowe wstrzymanie podlewania trawników i ogródków oraz napełniania przydomowych basenów.

Wójt wyjaśniał mechanizm: woda tłoczona jest pompami głębinowymi do zbiorników retencyjnych, z których zestawy hydroforowe podają ją do sieci. Gdy jednak rozbiór wody przekracza możliwości pomp, system automatycznie wstrzymuje pompowanie do sieci, by uzupełnić zbiorniki - i w tym czasie wody w sieci brakuje. Według komunikatu, obecna sytuacja hydrologiczna spowodowała opuszczenie się lustra wód głębinowych o około 2 metry, a zużycie jest niemal dwukrotnie wyższe od standardowego. Wójt zapowiedział, że sytuacja zostanie gruntownie przeanalizowana, a w najbliższej przyszłości gmina ma wdrażać nowe rozwiązania techniczne, „aby nawet tak ogromne zapotrzebowanie na wodę nie było zaskoczeniem". Komunikat kończył przeprosinami za niedogodności.

Woda „na godziny"

O tym, jak napięta jest sytuacja, najlepiej świadczy komunikat opublikowany na stronie gminy w niedzielę. Zamieszczony o godzinie 18:31, zaczynał się od informacji, że... około godziny 18:30 wyczerpią się zapasy wody w zbiornikach retencyjnych.

W „ważnym komunikacie odnośnie dostępności wody pitnej" gmina informowała, że do około 20:30 woda nie będzie pompowana do sieci, tylko do zbiorników - co miało pozwolić podać ją do sieci na czas wieczorny. W nocy zbiorniki miały być ponownie napełniane do około 4:00, „aby rano wszyscy mogli skorzystać z wody". Urząd dziękował mieszkańcom za racjonalne korzystanie z wody, dzięki któremu — jak podano — przy takim samym pompowaniu jak dzień wcześniej udało się utrzymać ciśnienie niemal przez cały dzień, i zapowiadał bieżące informowanie o dalszych niedogodnościach.

Apel kontra inwestycja

Z zestawienia komunikatów gminy i głosów mieszkańców wyłania się sedno sporu. Władze tłumaczą kryzys ekstremalnym upałem i rekordowym zużyciem, prosząc o cierpliwość i oszczędzanie. Mieszkańcy nie kwestionują pogody - pytają, dlaczego od lat reakcją na każdą falę gorąca pozostaje apel do odbiorców, a nie inwestycja, która rozwiązałaby problem u źródła.

Zapowiedź wójta o „nowych rozwiązaniach technicznych" jest pierwszym sygnałem, że gmina dostrzega potrzebę zmian. Czy tym razem skończy się na czymś więcej niż prośbie o niepodlewanie trawników - okaże się zapewne dopiero przy kolejnej fali upałów.

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
Komentarze po 7 dniach są czyszczone.
zdjecie 2098
Kalendarz imprez
lipiec 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 29  30 dk1 dk2 dk3 dk4 dk5
 6 dk7 dk8 dk9 dk10 dk11 dk12
 13 dk14 dk15 dk16 dk17 dk18 dk19
dk20 dk21 dk22 dk23 dk24 dk25 dk26
 27 dk28 dk29 dk30 dk31  1  2
×