eostroleka.life
Powiat ostrołecki, HISTORIA

Bawiła się cała wieś! Jak przed laty świętowano jubileusz OSP w Dzbeninie

REKLAMA
zdjecie 2098
zdjecie 2098
fot. "Strażak"fot. "Strażak"
REKLAMA
Posłuchaj

W lipcu 1963 roku cała wieś Dzbenin, w powiecie ostrołęckim, świętowała wyjątkowy jubileusz – 35-lecie działalności miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Jak pisało ogólnopolskie czasopismo „Strażak" w reportażu zatytułowanym „U »kurpsioskich« strażaków", była to okazja do świętowania nie tylko dla samych druhów, ale dla całej społeczności wsi.

Jednostka OSP w Dzbeninie powstała w 1928 roku dzięki inicjatywie grupy energicznych mieszkańców – druhów S. Czechowskiego, J. Orłowskiego, W. Pichalskiego, B. Opęchowskiego i innych. Już w pierwszym roku działalności udało się skompletować sprzęt, zakupić plac oraz wybudować na nim remizę. Zorganizowano też dwunastoosobową drużynę młodzieżową.

Straż od razu zyskała sobie uznanie i przychylność wsi. Wyrazem tej wdzięczności było ufundowanie przez społeczność - już po roku działalności jednostki - sztandaru dla OSP, który, co godne podkreślenia, przetrwał w dobrym stanie aż do lat sześćdziesiątych.

Dla ubogiej wsi, gdzie piaszczyste grunty dawały znikome plony, ledwie starczające na wyżywienie licznych rodzin, był to ogromny wysiłek finansowy i organizacyjny, świadczący o wielkim umiłowaniu strażackiej służby przez mieszkańców.

Rozkwit jednostki, a później wojna

W 1931 roku doszło do zmian w zarządzie straży - naczelnikiem został dh B. Opęchowski, jeden z założycieli jednostki, dobry organizator i dowódca, któremu straż zawdzięczała doskonałe wyszkolenie bojowe. W tym okresie druhowie z Dzbenina byli bezkonkurencyjni na zawodach strażackich, zdobywając nagrody w postaci cennego sprzętu, dyplomów i uznania.

W 1937 roku, w związku z przeprowadzoną komasacją gruntów, straż otrzymała nowy plac i zamierzała przystąpić do budowy nowej, obszerniejszej remizy. Plany te pokrzyżował jednak wybuch wojny.

Okupacja niemiecka mocno zahamowała rozwój jednostki. Wielu członków straży zostało wywiezionych na przymusowe roboty i do obozów. Ci, którzy pozostali, choć w bardzo skromnym zakresie, starali się kontynuować działalność – dbali o sprzęt, który w każdej chwili mógł być potrzebny do walki z ogniem. Udało się nawet, wbrew niemieckim zarządzeniom i mimo licznych rewizji, ukryć przed okupantem sztandar OSP - dokonał tego ówczesny naczelnik, dh Opęchowski.

We wrześniu 1944 roku, w przededniu wyzwolenia, Dzbenin został doszczętnie zniszczony przez wycofujące się oddziały hitlerowskie, które dla oczyszczenia przedpola walki spaliły wieś, wyrąbały drzewa i zrównały wszystko z ziemią. Ogień strawił wówczas cały dorobek straży.

Odbudowa od zera

Życie wróciło do Dzbenina dopiero w 1945 roku. Dawni mieszkańcy przybyli na miejsce, gdzie kiedyś stały ich domy, by na nowo budować swoje siedziby. Mimo bardzo trudnych warunków odbudowy wsi, nie zapomniano także o pracy nad odbudową straży. Szczęśliwie odnaleziono ręczną pompę i beczkowóz, które wyremontowano i powierzono pieczy jednego z członków OSP - pierwszego po wyzwoleniu naczelnika, dh. Cz. Romaniuka.

Gdy mieszkańcy uporządkowali już własne gospodarstwa, zarząd OSP wraz z mieszkańcami postanowił przystąpić do budowy nowej remizy - tym razem myślano nie tylko o pomieszczeniu na sprzęt, ale i o własnej świetlicy. W 1949 roku zakupiono drewno budowlane, obrobiono je własnymi siłami w czynie społecznym i rozpoczęto prace, ale z braku funduszy musiano je przerwać.

W 1952 roku podjęto budowę na nowo - pokryto dach i obito deskami ściany, dzięki czemu można już było umieścić w środku sprzęt. Nie starczyło jednak środków, by prace doprowadzić do końca. Sytuacja była bardzo trudna - wieś wyniszczona wysiłkiem odbudowy gospodarstw, a w kasie strażackiej panowała zupełna pustka.

Pomoc sąsiadów i upragniona remiza

Dopiero w 1960 roku nowy zarząd podjął zdecydowane starania o uzyskanie pomocy w Gromadzkiej Radzie Narodowej i otrzymał na ten cel 5 tysięcy złotych dotacji. Szukano też dalszych możliwości zdobycia środków. Na wniosek sekretarza S. Kowalskiego zwrócono się o pomoc do mieszkańców sąsiedniej wsi Korczaki, którzy posiadali własne lasy. Pomysł „chwycił" – własne furmanki strażackie nie wróciły z Korczak puste. Właściciele korczakowskich lasów, doceniając znaczenie istnienia w sąsiedztwie dobrej straży, ofiarowali drewno bezpłatnie, co dobrze świadczyło o ich obywatelskiej postawie.

Dzięki tej hojnej pomocy zarząd OSP wraz z mieszkańcami postanowił przystąpić do budowy remizy na dobre. Dzięki wspólnemu wysiłkowi strażaków i wszystkich mieszkańców wsi stanęła wreszcie upragniona remiza.

Jak pisano w „Strażaku" w 1963 roku, budynek remizy tętnił już wówczas życiem - odbywały się w nim zebrania wiejskie, zabawy, próby zespołu amatorskiego OSP oraz zespołu chóralnego, w którym śpiewali nie tylko młodzi, ale i statecznie gospodynie oraz gospodarze. Świetlica pełniła też funkcję sali kinowej.

Nic więc dziwnego – jak podkreślał autor reportażu – że sprawy straży były sprawami całej wsi, a na zebrania strażackie przychodzili wszyscy mieszkańcy, nie wyłączając kobiet, które brały bardzo aktywny udział w życiu OSP.

Uroczysty jubileusz

W dniu jubileuszu wieś przybrała odświętny wygląd. Licznie zebrani mieszkańcy oraz przedstawiciele władz wojewódzkich i powiatowych z uwagą wysłuchali raportu z historii straży. Następnie odbyły się raport, defilada, pokaz sprawności OSP, a na zakończenie – wielka zabawa taneczna.

Z okazji jubileuszu trzynastu zasłużonych działaczy zostało odznaczonych medalami „Za Zasługi dla Pożarnictwa". Wśród nagrodzonych znaleźli się m.in. prezes OSP Bolesław Opęchowski, Czesław Romanik, Feliks Piersa, Józef Krupa i Stanisław Kowalski. Dwudziestu członków OSP otrzymało dodatkowo odznaki za wysługę lat.

Reportaż z uroczystości, ilustrowany zdjęciami autorstwa Z. Pielużka, ukazał się na łamach czasopisma „Strażak", dokumentując nie tylko historię jednej wiejskiej jednostki, ale i losy całej kurpiowskiej społeczności – od skromnych początków, przez wojenną zagładę, po odbudowę i wspólnotowy wysiłek, dzięki któremu OSP w Dzbeninie przetrwała do dziś.

Źródło: "Strażak"
fot. "Strażak"fot. "Strażak"
fot. "Strażak"fot. "Strażak"

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz

Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

zdjecie 2098
Kalendarz imprez
lipiec 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 29  30 dk1 dk2 dk3 dk4 dk5
 6 dk7 dk8 dk9 dk10 dk11 dk12
 13 dk14 dk15 dk16 dk17 dk18 dk19
dk20 dk21 dk22 dk23 dk24 dk25 dk26
 27 dk28 dk29 dk30 dk31  1  2
×