Miał zaledwie 28 lat, kochającą rodzinę, marzenia i plany na przyszłość. Wszystko przerwała tragiczna misja w Afganistanie. 23 października 2026 roku minęło dokładnie 15 lat od śmierci sierżanta Mariusza Deptuły, żołnierza pochodzącego z Bandyś w gminie Czarnia. Pamięć o nim pozostaje żywa wśród mieszkańców Kurpiowszczyzny. W rocznicę jego śmierci zorganizowano uroczystość poświęconą poległemu żołnierzowi.
15 lat pamięci o żołnierzu z Kurpi
Piętnaście lat to wiele, ale nie na tyle, by zapomnieć o człowieku, który oddał życie podczas służby wojskowej. Sierżant Mariusz Deptuła zginął 23 października 2011 roku w Afganistanie. Miał zaledwie 28 lat. Pozostawił żonę i córkę, rodzinę, przyjaciół oraz społeczność, dla której na zawsze pozostał symbolem odwagi, patriotyzmu i poświęcenia.
W gminie Czarnia, skąd pochodził poległy żołnierz, pamięć o nim jest pielęgnowana z wyjątkowym szacunkiem. Także w tym roku, w 15. rocznicę tragicznych wydarzeń, przygotowano uroczystość upamiętniającą jego życie i służbę.
Podczas spotkania głos zabrał wójt gminy Czarnia Marek Piórkowski, który przypomniał nie tylko okoliczności śmierci żołnierza, ale przede wszystkim jego związki z rodzinnymi stronami.
Dzisiaj, po piętnastu latach, stajemy tutaj nie tylko po to, aby wspominać jego śmierć, ale przede wszystkim po to, aby uczcić jego życie, odwagę, służbę i pamięć, która pozostaje wśród nas. Szanowni Państwo! Jako Wójt Gminy Czarnia odczuwam szczególne wzruszenie i dumę, uczestnicząc w dzisiejszej uroczystości. Bo Mariusz Deptuła był jednym z nas.
– mówił Marek Piórkowski.
Z Bandyś na wojskową misję. Historia Mariusza Deptuły
Mariusz Deptuła pochodził z Bandyś, niewielkiej miejscowości w gminie Czarnia, położonej w sercu Kurpiowszczyzny. To tutaj dorastał, poznawał lokalne tradycje i wartości, które towarzyszyły mu w dalszym życiu.
Uczęszczał do szkoły podstawowej w Czarni, a następnie kontynuował edukację w Myszyńcu. Właśnie w szkole, której był absolwentem, odbyło się tegoroczne spotkanie poświęcone jego pamięci.
Przemierzał te same szkolne korytarze, zasiadał w szkolnych ławkach, miał swoich nauczycieli, kolegów i przyjaciół. Był młodym chłopakiem z Kurpi, który – tak jak wielu innych – marzył o swojej przyszłości. Nikt wówczas nie przypuszczał, że jego nazwisko na zawsze zapisze się w historii naszej małej Ojczyzny, a jego postawa stanie się przykładem patriotyzmu, odwagi i poświęcenia.
– podkreślał wójt.
Mariusz Deptuła zdecydował się związać swoją przyszłość z Wojskiem Polskim. Służył w 15. Giżyckiej Brygadzie Zmechanizowanej. W 2011 roku został skierowany do Afganistanu w ramach X zmiany Polskiego Kontyngentu Wojskowego.
Była to jego pierwsza misja zagraniczna. Niestety, okazała się również ostatnią.
Tragiczny 23 października 2011 roku. Żołnierz zginął w Afganistanie
23 października 2011 roku, podczas wykonywania zadań bojowych w Afganistanie, doszło do eksplozji ładunku wybuchowego. W wyniku wybuchu Mariusz Deptuła poniósł śmierć.
Tragedia przerwała życie zaledwie 28-letniego żołnierza, męża i ojca. Jego śmierć była ogromnym ciosem dla najbliższych, ale również dla mieszkańców rodzinnej gminy i całej lokalnej społeczności.
Za służbę i poświęcenie został pośmiertnie awansowany do stopnia sierżanta. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej uhonorował go Krzyżem Kawalerskim Orderu Krzyża Wojskowego oraz Gwiazdą Afganistanu. Minister Obrony Narodowej wyróżnił go również wpisem do Księgi Honorowej Wojska Polskiego.
„Mariusz pozostanie przede wszystkim naszym rodakiem”
Podczas rocznicowej uroczystości wójt Marek Piórkowski zwrócił uwagę na szczególne znaczenie pamięci o żołnierzu dla mieszkańców gminy Czarnia.
Dla nas, mieszkańców gminy Czarnia, Mariusz pozostanie przede wszystkim naszym rodakiem. Człowiekiem, który wyrósł z tej samej ziemi, z tych samych tradycji i wartości, które od pokoleń pielęgnujemy na Kurpiach. Bo wielkość człowieka nie zależy od tego, skąd pochodzi, ale od tego, jakie wartości nosi w sercu i jakim pozostaje człowiekiem.
– mówił samorządowiec.
Pamięć o sierżancie Mariuszu Deptule wciąż żywa
Sierżant Mariusz Deptuła spoczywa na cmentarzu w Czarni. To właśnie w rodzinnych stronach pamięć o nim jest niezmiennie pielęgnowana, a kolejne rocznice jego śmierci stają się okazją do oddania hołdu poległemu żołnierzowi.
Piętnaście lat po tragicznych wydarzeniach w Afganistanie jego historia pozostaje ważną częścią lokalnej pamięci. Jest również przypomnieniem o cenie, jaką za służbę poza granicami kraju płacili polscy żołnierze i ich najbliżsi.
Mariusz Deptuła nie wrócił z ostatniej misji do rodzinnych Bandyś. Pozostała jednak pamięć o nim – wśród rodziny, przyjaciół, mieszkańców gminy Czarnia i całej Kurpiowszczyzny.



fot. facebook.pl/Marek Piórkowski
1
5
12
26